• Wpisów: 206
  • Średnio co: 17 dni
  • Ostatni wpis: 5 lat temu, 17:43
  • Licznik odwiedzin: 104 997 / 3657 dni
 
miki.domanski
 
Obiecałam Wam parę dni temu,że opisze o tym i o tamtym ogólnie o pozytywnych rzeczach, ale niestety Mikołaj trafił znowu do szpitala. Jesteśmy już w domku,ale było groźnie.
Mikołaj dostał prawie 3 godzinnego napadu padaczki. Nie było z nim wcale kontaktu.Potem było pogotowie,dziesiątki leków nic nie pomagało, transport do Poznania,intensywna terapia, badania i szukanie przyczyny. Padaczkę wykluczono,ponieważ zapis eeg jest czysty.
Niestety lekarz prowadzący podejrzewa,że albo nasz Zespół A.Chiariego dał nam znać,że o nas nie zapomniał i móżdżek obniżył się jeszcze niżej uciskając gdzieś spowodował atak,albo torbiel którą ma Miki w głowie urosła. Niestety obojętnie, która diagnoza się potwierdzi nie jest dobrze. Czekamy na rezonans i zobaczymy.
W chwili obecnej naszym nowym ,,przyjacielem domu jest pulsoksymetr i monitor oddechu. Dzisiejszą noc wstawaliśmy do Mikusia co dwie godziny sprawdzając czy nic się nie dzieje.

Dzisiaj chyba nie napiszę nic mądrego, bo jakoś przerasta mnie to wszystko i sił brakuje. Muszę to wszystko jakoś sobie w głowie poukładać...
Zmęczona jestem tą walką ...


szpital 2.jpg


szpital po.jpg

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
skomentuj
  •  
  • Pozostało 1000 znaków